Kilka historii

Wspaniałe ciepłe, lipcowe popołudnie, cudowni ludzie pełni ciepła i uśmiechu. Zapraszam na opowieść o Oli i Maxie sympatycznej polsko-angielskiej parze. Dużo zdjęć, dużo emocji, masa radości i spontanicznej zabawy…w zasadzie jest to recepta na wspaniale zdjęcia ślubne , wspomnienia do których wraca się z przyjemnością…Zapraszam…

0085

Ci , którzy śledzą (śledzili mój stary blog) mój blog zapewne zdążyli zauważyć, że z bohaterami dzisiejszego wpisu mieliśmy się okazję już spotkać i to nie jeden raz. Choć dziś głównym bohaterem jest Kostek to z jego rodzicami Sylwią i Wiktorem spotkaliśmy się podczas ich wielkiego dnia ,kiedy wykonałem dla nich reportaż ślubny. Bardzo lubię z nimi pracować ponieważ są zawsze uśmiechnięci , nie chowają emocji …po prostu pozytywni ludzie…Reportaż z chrztu jest dość specyficzny…tu praktycznie nic nie da się powtórzyć…bo jak namówić małego modela, który jeszcze nie mówi ,żeby zrobił coś co da się uwiecznić…sprawa niewykonalna :-). Chyba że trafi się prawdziwy „aktor” jak w przypadku Kostka, który powiedział „dość” dopiero na koniec dnia zdjęciowego…myślę że czeka go kariera przed obiektywem :-). Zapraszam do oglądania…Pozdrawiam serdecznie…

Chrzest – Parafia Matki Bożej Nieustającej Pomocy

Przyjęcie – Restauracja Z57

00001_fotograf_chrzest_warszawa

00002_fotograf_chrzest_warszawa

00003_fotograf_chrzest_warszawa